
Od wielu lat koncert kolęd w wykonaniu PZLPiT „Mazowsze” stał się w naszej wspólnocie parafialnej nieodłącznym elementem świętowania okresu bożonarodzeniowego. Mimo upływu lat występ niezmiennie budzi zachwyt a to za sprawą mistrzowskiego wykonania, wierności tradycji i wizualnego piękna.
Kiedy w progach naszego kościoła pojawili się artyści „Mazowsza”, przestrzeń świątyni, jak zawsze, wypełniła się niespotykanym blaskiem i feerią barw ale najważniejsze, zaczęło się w chwili, gdy wybrzmiały pierwsze nuty. Wtedy zaczęła się magia. Wsłuchując się w majestatyczne wykonanie kolędy „Bóg się rodzi”, która w kościelnej akustyce nabrała niemal królewskiego charakter poprzez subtelne, wzruszające „Lulajże, Jezuniu”, przy którym w niejednym oku pojawiła się łza aż po radość, którą podkreśliły skoczne pastorałki przypominające o biesiadnym wymiarze polskiego świętowania – z zachwytem daliśmy się porwać się niepowtarzalnemu nastrojowi. Wspólne śpiewanie kolęd z ”ambasadorami polskiej kultury” było szczególnym momentem jedności w którym zatarła się granica pomiędzy artystami a uczestnikami tego wydarzenia.
Ten niedzielny wieczór z „Mazowszem” był nie tylko muzyczny przeżyciem ale widowiskiem nasyconym emocjami i duchowością.