Skip to main content
Aktualności

Od pragnienia Jezusa do święta całego Kościoła

By 9 kwietnia, 2026No Comments

„Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia” (Dz. 299) – tymi słowami, w kolejnym objawieniu, Jezus zwrócił się do siostry Faustyny Kowalskiej w Wilnie, w roku 1934.

Chociaż wydaje nam się, że Niedziela Miłosierdzia Bożego, która przypada w tym roku 12 kwietnia, towarzyszy nam od zawsze, jej droga do oficjalnego ustanowienia była procesem pełnym głębokiej duchowości i determinacji.

Przez dziesięciolecia orędzie o Bożym Miłosierdziu rozprzestrzeniało się oddolnie, niesione przez świadectwa wiernych i kopię obrazu Jezusa Miłosiernego. Kluczową rolę w formalnym uznaniu święta odegrali św. Jan Paweł II i kardynał Franciszek Macharski.

Droga do oficjalnego ustanowienia Niedzieli Miłosierdzia Bożego rozpoczęła się w Polsce. W Liście pasterskim na Wielki Post w 1985 roku, kardynał Franciszek Macharskie ogłosił wprowadzenie tego Święta do kalendarza liturgicznego na terenie Archidiecezji Krakowskiej. Można powiedzieć, że kardynał Macharski „przetarł szlaki”, bowiem właśnie sukces krakowskich obchodów i ogromne zaangażowanie wiernych przekonały później Episkopat Polski, do wystąpienia o rozszerzenie tego Święta na wszystkie diecezje w kraju. W 1995 roku watykańska Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wydała dekret zezwalający na wpisanie tego święta do kalendarza liturgicznego wszystkich diecezji w Polsce.

30 kwietnia 2000 roku podczas kanonizacji siostry Faustyny w Rzymie, Papież Jan Paweł II ogłosił Niedzielę Miłosierdzia Bożego świętem obowiązującym w całym Kościele powszechnym. Na zakończenie wygłoszonej podczas uroczystości homilii, Papież zwrócił się bezpośrednio do nowej świętej w formie modlitewnego wezwania: „Ty zaś, Faustyno, darze Boga dla naszej epoki, darze polskiej ziemi dla całego Kościoła, wyjednaj nam, abyśmy mogli pojąć głębię Bożego Miłosierdzia, pomóż nam, abyśmy osobiście go doświadczyli i świadczyli o nim braciom.”

To wezwanie Ojca Świętego do aktywnego świadectwa znajduje swój praktyczny fundament i konkretne wskazówki w zapiskach samej Świętej. W Dzienniczku (742) św. Faustyny Jezus wskazał trzy sposoby świadczenia miłosierdzia.

„Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy — czyn, jakikolwiek by on był; drugi — słowo, jeżeli nie możesz czynem, to słowem; trzeci — modlitwa — jeżeli nie możesz czynem ani słowem, to zawsze możesz modlitwą. Modlitwa dosięga tam, gdzie nie może dotrzeć czyn ani słowo”.

Jezus nie definiuje miłosierdzia jako „pobożnego uczucia”, lecz jako konkretną praktykę życia, wskazując na jego trzy drogi: konkretny czyn motywowany miłością (codzienna, drobna pomoc, realna pomoc fizyczna lub finansowa, w której od wielkości dzieła ważniejsza jest intencja), dobre słowo niosące wsparcie (potrafiące podnieść na duchu i bronić godności bliźniego) oraz modlitwę (gdy nie mamy możliwości pomóc w inny sposób, oddanie sprawy Bogu), która jako jedyna dociera tam, gdzie ludzkie możliwości i siły fizyczne zawodzą.

Te trzy formy świadczenia miłosierdzia tworzą kompletną całość, której fundamentem jest obietnica Zbawiciela: „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego” (Dz. 300).

Tymi słowami Jezus chciał wyjaśnić Faustynie (i nam wszystkim), że kult Bożego Miłosierdzia to nie tylko odmawianie Koronki czy patrzenie na obraz, ale przede wszystkim zmiana postawy wobec drugiego człowieka. Bez uczynków miłosierdzia nasza pobożność byłaby niepełna a czysto ludzkie wysiłki nie przyniosą światu trwałego pokoju, jeśli zabraknie w nich odniesienia do miłości Bożej.